Gazeta Mławska

Poniedziałek, 13 lipca 2020

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-gazeta-mławska. W trosce o Państwa bezpieczeństwo polecamy nadawać ogłoszenia za pośrednictwem naszej strony: https://tc.ciechanow.pl/ogloszeniatest/pliki/ogloszenie.php

Dźwiganie gminy

25.02.2020 09:05:18

Rozmowa z Rafałem Kucińskim, wójtem gminy Dzierzgowo
* Trzy lata temu powiedział pan, obejmując stanowisko wójta, że we współpracy z radą chciałby podźwignąć gminę. Pan zdawał sobie sprawę, że będzie to trudne zadanie? - Oczywiście miałem świadomość, że nie będzie lekko. Mimo wszystko widziałem szanse, gdyby było inaczej, nie wystartowałbym w wyborach wójta. Poza tym już wtedy dobrze znałem zasady funkcjonowania samorządu terytorialnego. Nie bez znaczenia jest również to, że tutaj się urodziłem, wychowałem i mieszkam, że z tą ziemią jestem także emocjonalnie związany. Jej przyszłość nie jest mi obojętna. * W poprzednich kadencjach na forum waszej rady niejednokrotnie dochodziło do nieporozumień między radnymi a wójtem. Nie ukrywajmy, że niektóre z nich nie wystawiały środowisku dobrego świadectwa. Co się stało, że za rządów Rafała Kucińskiego nastroje zdecydowanie złagodniały? - Nie ma tu tajemnicy. Nadal mamy różne stanowiska i opinie w danych sprawach, mocno o tym dyskutujemy na posiedzeniach komisji rady. Wypracowujemy wspólne stanowiska – nierzadko w wyniku kompromisów - i prezentujemy je na sesjach rady. * W gronie dziennikarskim żartujemy, że teraz one są wręcz nudne. Innymi słowy, nie ma na nich „dymu”, na co media – chcąc nie chcąc – zazwyczaj polują. - To chyba dobrze o nas świadczy, że potrafimy się porozumieć i współpracować. * Niewątpliwie. Przejdźmy do spraw, które warunkują jakość życia mieszkańców. Rzecz zasadnicza: dochody własne waszego samorządu są niewielkie, jesteście bodaj najbiedniejszą gminą w powiecie mławskim. W domyśle: wiele zależy od operatywności wójta i jego współpracowników. - Cóż, jesteśmy „skazani” na dotacje i subwencje, bez nich trudno byłoby przeprowadzić większe inwestycje (chociażby te, które są w trakcie realizacji). Z wielką determinacją staramy się wykorzystywać każdą szansę – okres od kiedy pełnię funkcję wójta jest tego dowodem. Bez fałszywej skromności mogę powiedzieć, że w ostatnich trzech latach uzyskaliśmy niemało. Przy tym traktujemy nasz budżet jako „żywy organizm”. W praktyce oznacza to, że systematycznie analizujemy każdy wydatek ze wspólnej kasy, niekiedy przesuwamy środki, aby każda przysłowiowa złotówka przyniosła jak największy efekt. Cała rozmowa w aktualnym wydaniu papierowym „TGM”. K.J.

autor: red.

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz